wypadek nad wodą

Pływajmy z wyobraźnią

Mimo że czas wypoczynkowy dopiero się rozpoczyna, policyjne statystyki podają, że w samym czerwcu’2021  utonęło już 70 osób. Najczęściej przyczyny należy szukać w  alkoholu, który w 2020 r. roku spowodował śmierć 117 osób. Dlatego nieprzerwanie  trwa kampania „Pływam bez promili”, która ma przypominać, że alkohol i woda wzajemnie się wykluczają. Osoby nietrzeźwe mają problemy z koordynacją ruchową, zaburzeniami oddychania, zablokowaniem odruchów obronnych. Ponadto, będąc pod wpływem alkoholu, możemy o wiele szybciej utracić przytomność, co prowadzi do niedotlenienia i utonięcia.

Brawura i alkohol

Zdarza się, że osoby pijane są dużo odważniejsze i przeceniają swoje umiejętności pływania. Próbują zaimponować znajomym, próbują przepłynąć rzekę czy jezioro i niestety po pewnym czasie brakuje im sił i cała sytuacja kończy się tragicznie.

Lekkomyślność

Kolejną przyczyną utonięć jest pływanie w miejscach niestrzeżonych, gdzie na miejscu nie ma ratownika WOPR (na zdjęciu). Absolutnie niedopuszczalna jest kąpiel w miejscach zabronionych, co świadczyłoby o lekkomyślności. Podobnie jak pływanie w trakcie burzy i mgły, silnego wiatru, a także w sytuacji, kiedy widoczność jest poniżej 50 metrów. Nawet jeśli wydaje nam się, że znakomicie radzimy sobie w wodzie, powinniśmy poprosić drugą osobę o zabezpieczenie, np. na łódce, kajaku czy pontonie. Jeśli chcemy jednak się sprawdzić, a złapie nas skurcz, wtedy przede wszystkim należy zachować spokój, położyć się na plecach, nie wpadając w panikę, spróbujmy dopłynąć do brzegu.

Przecenianie własnych możliwości

Jeżeli weźmiemy pod uwagę kryterium wieku, to najczęściej dochodzi do utonięć osób powyżej 50 lat, które nie są już w takiej formie jak w młodych latach i ich kondycja jest jednak dużo słabsza. Należy pamiętać, że woda jest niebezpiecznym żywiołem, więc lekkomyślna zabawa, przytapianie, wpychanie do wody może źle się skończyć, szczególnie jeśli nie wiemy nic na temat umiejętności pływackich drugiej osoby.

 

Podstawą jest zachowanie trzeźwości umysłu i duża wyobraźnia, zwłaszcza, kiedy jesteśmy miłośnikami skoków do wody. Pod żadnym pozorem nie można skakać na głowę do nieznanej wody, gdzie grunt nie jest nam znany. Taki brak odpowiedzialności może zakończyć się poważnym uszczerbkiem na zdrowiu- kontuzją głowy, twarzy, a nawet złamaniem kręgosłupa. Żadne późniejsze odszkodowania nie zastąpią cierpienia, bólu, wielu ograniczeń, które są konsekwencją lekkomyślności. Apelujemy o rozwagę nad wodą.

Advoco.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.